Bydgoszcz Sport.pl > 
01.06.2013, godzina 17:00

Zawisza Bydgoszcz

Flota Świnoujście

2
:
2

Pierwszy beniaminek? Dziś może awansować bydgoski Zawisza. Po 19 latach

bor

2013-06-01, godz. 09:06

- Widać zmianę w grze Zawiszy po przejęciu drużyny przez Ryszarda Tarasiewicza. Grają z pomysłem i pewnie - ocenia bydgoski zespół były trener krakowskiej Wisły Henryk Kasperczak. W środę drużyna z Bydgoszczy została liderem I ligi. Dziś może, jako pierwsza ekipa, zapewnić sobie awans do ekstraklasy. Relacja na bydgoszcz.sport.pl od 17.

Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta

Zawisza pokonał 1:0 w Niecieczy Termalikę
+ więcej zdjęć

Czy Zawisza awansuje już dziś? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Do tego potrzebne jest zwycięstwo Zawiszy z Flotą Świnoujście (początek meczu o godz. 17), czwartym zespołem I ligi oraz porażka Termaliki Nieciecza (z Olimpią Grudziądz) lub Cracovii (z GKS Tychy). Te drużyny walczą jeszcze z bydgoszczanami o awans do ekstraklasy

W sobotę przedostatnia kolejka I ligi. Zawisza to jedyny zespół, który może już dziś awansować. Stało się tak, bo grę bydgoskich piłkarzy odmienił nowy szkoleniowiec, Ryszard Tarasiewicz. Wrócił do zawodu po rocznej przerwie. Sezon temu wprowadził do ekstraklasy Pogoń Szczecin.

W miesiąc zagrał z Zawiszą osiem meczów: zwyciężył w siedmiu z nich, jeden zremisował. Nie przegrał ani razu. 22 punkty spowodowały, że bydgoszczanie poszybowali z piątej pozycji na sam szczyt I ligi.

W środę wygrali na wyjeździe 1:0 z dotychczasowym liderem, Termaliką Nieciecza. Ten mecz obserwował Henryk Kasperczak. - Grają z pomysłem i pewnie. Termalica zagrała najsłabiej ze wszystkich spotkań, jakie oglądałem, ale to zasługa bydgoszczan. Postawili bardzo trudne warunki i gra się tak, jak przeciwnik pozwala. A Zawisza nie pozwalał za dużo - dodaje były szkoleniowiec Wisły i medalista mistrzostw świata z 1974 roku.

Tarasiewicz spowodował, że bydgoscy piłkarze nabrali pewności siebie i wiary, że zawsze doprowadzą do strzelenia gola. W ośmiu meczach pod jego wodzą zdobyli ich 15. W sezonie zdobyli ich zresztą najwięcej - aż 63 w 32 meczach, a więc praktycznie dwa gole na spotkanie. Dali sobie strzelić 24 bramki. Minimalnie lepsza jest druga w tabeli Termalica - 23 stracone gole.

W grze bydgoskiej drużyny, odkąd przejął ją Tarasiewicz, widać wiele matematycznej pewności. Mało w niej przypadku i chaosu, a znacznie więcej spokoju wynikającego z poczucia własnej siły na I-ligowych boiskach. - Zespół nie puszcza za mocno wodzy fantazji. Organizacja gry i dyscyplina, która nas cechowała od pierwszego wspólnego meczu nas nie opuszcza. Stwarzymy sobie sytuacje do strzelenia goli dzięki tej konsekwencji - mówi Tarasiewicz. - Wiedzieliśmy, że musimy dogonić czołówkę w ostatnich dziesięciu spotkaniach. Tylko zwycięstwa nas przybliżały do sukcesu i wiara w to, że uda się osiągnąć cel. - dodaje

Bydgoszczanie cierpliwie konstruują akcje. Potrafią zdobywać gole po akcjach złożonych z wielu podań. Majsterszykiem była bramka w meczu z Kolejarzem Stróże. Wymienili szesnaście podań, zanim Paweł Abbott trafił do pustej już siatki. To się rzadko zdarza, nawet w ekstraklasie.

Przed rokiem też mieli zresztą szansę na awans, ale przegrali w decydującym pojedynku z Piastem Gliwice, tegoroczną rewelacją ekstraklasy. Teraz są bliżej celu, bo wszystkie karty mają w swoim ręku - Jeśli wygramy swoje mecze, nie będziemy musieli oglądać się na innych - mówi trener Tarasiewicz. No i zwyciężają w kolejnych pojedynkach.

Jego zespół to mieszanka rutyny i młodości. Jest w zespole doświadczony bramkarz Wojciech Kaczmarek, środkowi obrońcy; Łukasz Nawotczyński i Łukasz Skrzyński oraz Paweł Strąk, mistrz Polski z Wisłą, którego kariera przeżywała potem ostre zakręty. Najskuteczniejszym strzelcem (13 goli) jest Paweł Abbott, którego rok temu pozbył się chorzowski Ruch. W ofensywie ton zespołowi nadaje trójka młodszych piłkarzy: Michał Masłowski obserwowany przez scoutów Wisły, Jakub Wójcicki i wypożyczony z Lecha Poznań, Kamil Drygas.

Dziś Zawisza pokona Flotę i zwycięży po raz ósmy. Wiadomo, że na bydgoskim stadionie zasiądzie rekordowa liczba kibiców. Kibice stali w przedsprzedaży, w kolejkach po bilety. Czekali po kilkadziesiąt minut. Nie wiadomo natomiast, czy już w tę sobotę będą mogli świętować awans.

Jednak nawet, jeśli wygrają walczące jeszcze o to samo: Termalica i Cracovia, zawiszanie przypieczętują powrót po 19 latach do ekstraklasy za tydzień, w ostatniej kolejce. Zagrają wówczas na wyjeździe z Polonią Bytom - outsiderem I ligi.

Aktualna czołówka tabeli I ligi

1. Zawisza326263-24
2. Termalica326252-23
3. Cracovia326145-33
4. Flota325951-30
Udostępnij link: Facebook

Zaloguj się i dodaj komentarz (logowanie wymagane)

Komentarz